aktualności, Kultura, patronat medialny Tańca, Sztuka

Czego jeszcze nie wiemy? Podsumowanie IV Kongresu Tańca

Tekst: Gabriela Opielewicz


W minionym miesiącu (15-17.11.2025) wybrałam się do Warszawy, by uczestniczyć w IV Kongresie Tańca organizowanym przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. Grono ekspertów wspierane przez praktyków i teoretyków zebrało się w Zamku Ujazdowskim, żeby w atmosferze wzajemnej ciekawości podjąć dialog dotyczący obecnego stanu i przyszłości branży tanecznej w Polsce. Punktem wyjścia dla tych rozważań stanowiło wydanie Raportu o stanie tańca w Polsce 2025. Ponad 450 stron wniosków i badań dotyczących obszarów zainteresowania, infrastruktury, zagadnień problematycznych oraz podsumowania postulatów poprzednich kongresów.

Tematem spajającym rozważania Kongresu był Dialog różnorodności wokół którego oscylowały rozmowy. Uczestnicy mieli szansę uprzedzić fakty i zwiedzić przedpremierowo Pawilon Tańca na nadwiślańskim brzegu, którego oficjalne otwarcie nastąpi w styczniu. W bardziej subtelnej formie tête-à-tête odbyły się dyskusje dotyczące m.in. relacji performance’u i teatru fizycznego oraz rozmowa nad etyką i odpowiedzialnością środowiska w obliczu konfliktów politycznych. Nie zabrakło możliwości wymiany poglądów w kuluarach przy dobrej kawie oraz warsztatów ruchowych. Jak w przypadku poprzednich edycji, dostęp do wydarzenia był darmowy, można było też skorzystać z formy uczestnictwa online. Nagrania paneli są dostępne na kanale Youtube NIMiT-u. 

Główne panele toczyły się na poniższe tematy:

  1. Dostępność i odpowiedzialność społeczna tańca
  2. Edukacja i kontynuacja. Formaty kształcenia tanecznego w Polsce i wybrane aspekty rynku pracy
  3. Choreografia różnorodności – w stronę dialogu
  4. Finansowanie, infrastruktura, produkcja i dystrybucja tańca
  5. Strategia rozwoju tańca w perspektywie najbliższych 20 lat
  6. Rozwój publiczności, w tym oferta dla dzieci i młodzieży oraz promocja i marketing tańca.

Przechodząc do własnych przemyśleń, byłam pozytywnie zaskoczona obecnością i szczerym zaangażowaniem pani Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Marty Cienkowskiej, której wkład, mam nadzieję, przyczyni się do realnych zmian w kwestiach organizacyjnych i legislacyjnych. Warto dodać, że całe wydarzenie finansowane było przy wsparciu środków Ministerstwa. Wśród innych osobistości obecnych na sali byli dyrektorzy kilku państwowych szkół baletowych, reprezentanci Instytutu Adama Mickiewicza, kierownicy zespołów baletowych oraz organizacji pozarządowych działających oddolnie. No i właśnie. Czy możemy mówić o prawdziwym dialogu, jeśli na spotkaniu nie byli obecni wszyscy przedstawiciele placówek artystycznych? Aktywnych tancerzy na sali widziałam zaledwie garstkę, co właściwie nie dziwi, gdyż weekend dla tancerza etatowego zazwyczaj oznacza spektakle i dzień spędzony w teatrze, czy na próbach od rana do wieczora. Brakowało mi też głosów i obecności osób reprezentujących taniec towarzyski. Jest to jeden z bardziej medialnych stylów tanecznych, w którym Polacy na arenie międzynarodowej naprawdę mają się czym pochwalić. Czy nie byli chętni, by się pojawić, czy może nie czuli się zaproszeni? Niestety na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć. Odwołując się do relacji pani Redaktor Marianny Jasionowskiej z poprzedniej edycji wydarzenia [Taniec 1.2023], muszę przyznać że w obecnej edycji było podobnie, większością widowni Kongresu byli sami paneliści. Rozglądając się po sali bardzo szybko zauważyłam, że nie widzę wielu osób zbliżonych do mnie wiekiem. Należałoby się zastanowić, na jakim etapie zawiodła promocja Kongresu lub co sprawiło, że młode twarze tańca nie zdecydowały się na nim pojawić. Może warto byłoby zadbać o bardziej integrującą atmosferę, żeby zamiast utrwalać stare znajomości, odkrywać nowe sojusze i możliwości?

Z perspektywy przyszłego psychologa i absolwentki Niepublicznej Sztuki Tańca jednej rzeczy szczególnie zabrakło w trakcie obrad. Jestem szczęśliwa, że powstały rzetelne badania nad stanem tańca. Niezwykle cieszy mnie próba zintegrowania naukowego podejścia do problemu oraz chęć zachowania ciągłości, do jakiej aspiruje to wydarzenie. Badania powstały na podstawie szeregu konsultacji społecznych, które odbyły się w 11 województwach, co uważam za sukces zespołu badawczego. Jednak podczas kolejnej edycji Kongresu życzyłabym sobie trzymać w dłoniach również raport o stanie TANCERZY w Polsce. Rozumiem, że Taniec jako dziedzina potrzebuje rozwiązania problemów na poziomie finansowania, struktur, organizacji i instytucji, ale jako przyszły psycholog apeluję o pochylenie się nad dobrostanem wykonawców. Dotychczas zajęto się kwestią przekwalifikowania zawodowego tancerzy, urlopów macierzyńskich tancerek, oraz emerytur. Są to kwestie palące i absolutnie nie odbieram im pierwszeństwa w długiej kolejce spraw do załatwienia, ale chciałabym zwrócić uwagę na ważną kwestię. Pomimo założeń Kongresu w dyskusjach, usłyszałam momentami brak gotowości na rozmowy trudne. Deklarowana otwartość i transparentność, chociażby w kwestii wsparcia psychologicznego i dobrostanu emocjonalnego tancerzy uważam za pominiętą. Okrągłe frazy i idealistyczne przemówienia o tym, jak powinno wyglądać kształcenie artystyczne, zderzają się z doświadczeniami setek, jeśli nie tysięcy uczniów i absolwentów szkół baletowych. Niezaadresowanie tej kwestii uważam za spore niedopatrzenie. Mam nadzieję, że w kolejnych latach powstaną przekrojowe badania dotyczące dobrostanu tancerzy etatowych, zrzeszonych, uczniów szkół artystycznych oraz tych działających niezależnie. Dodatkowy brak danych pojawia się (co zostało poruszone przez widownię na panelu), kiedy mówimy o międzynarodowej obecności polskiego tańca. Chciałabym, by kolejne kongresy poszerzyły swoje obszary pracy o wyżej wymienione.

Zbierając swoje wrażenia, chciałabym wymienić hasła, które niewątpliwie zostaną ze mną po wydarzeniu: decentralizacja tańca, zrównoważony rozwój, własna przestrzeń i dostępność. Wśród konkretnych pomysłów najbardziej spodobało mi się stworzenie mapy tańca w Polsce oraz skupienie się na poszczególnych regionach, które wymagałyby wsparcia w rozwoju. Przebywając w Toruniu, w związku ze studiami, muszę powiedzieć, że osobiście odczuwam ogromny przeskok w dostępności oferty tanecznej między miastem Kopernika a moim rodzimym Poznaniem. Mówię tu jako zaangażowany widz wydarzeń tanecznych, nauczycielka tańca i redaktorka. Aby rozwój mógł mieć miejsce, potrzebny jest szereg spisanych i opracowanych strategii.

Rozwiązania wielu problemów branży będę uparcie upatrywać w stworzeniu prawdziwie interdyscyplinarnego zespołu, który jednocześnie mógłby pracować nad stroną prawną legislacji i kodyfikacji oraz opieką i badaniami psychologicznymi, środowiskowymi. Świetne wyniki mogłoby przynieść rozwinięcie współpracy i dialogu między praktykami a teoretykami tańca. Wreszcie, należy przekazać głos bezpośrednio tancerzom na wszystkich etapach kariery oraz osobom zaangażowanym w taniec amatorsko. Posiadanie takiego zespołu celniej targetowałoby perspektywy i potrzeby rynku oraz mogłoby edukować pozostałych. Raport o stanie tańca dostarczył nam danych odpowiadających na pytania Co? Jak? Gdzie? – ale niezbyt wiele odpowiedzi – Dlaczego?

Usłyszałam głosy wielu ludzi szczerze przejętych sztuką tańca, ale zbyt mało konkretów. Być może wynika to z podświadomego poczucia niemocy i frustracji, związanych z kwestiami, na które częściowo nie mamy wpływu indywidualnie. Wierzę jednak, że możemy wymagać od siebie więcej mając na uwadze ogromny potencjał przekazu, który jesteśmy wspólnie w stanie stworzyć. Będę z zainteresowaniem śledzić dalsze propozycje NIMiT-u. Po rozmowie zawsze pojawia się czas na refleksję i wyciąganie wniosków. Mam nadzieję, że wszyscy z tego skorzystamy. Was, Drodzy Czytelnicy, zapraszam do obejrzenia paneli dostępnych na Youtube i do własnych przemyśleń.

Patronat TAŃCA